Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 740 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Madzia:.... Czy warto??...

środa, 16 stycznia 2008 20:59

Madzia: Czesc lawendko!!

Szczerze to tez sie zastanawiam, czy warto prowadzic tego blooga dalej- przeciez i tak nikt, procz nas tu nie zaglada.... PRzemyslmy to spokojnie, bez podejmowania pochopnej decyzji... A dla tych, co moze jednak oprocz mnie i Marty tu wchodza- zostawcie komentarz....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Marta:

wtorek, 08 stycznia 2008 18:12
   Szczerze mówiąc zastanawiam się czy jest sens dalej to ciągnąć... Magda nic tu nie pisze, a ja sama nie jestem w stanie sprostać temu. Bloog jest osamotniony. Z resztą kogo interesują nasze przygody. Właściwie to czekam na odpowiedź Magdy. Dopóki ona nic nie napisze, ja również.
                                                                                                                           Żegnam

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

środa, 02 stycznia 2008 15:12
   Rok*2008*!*Witamy !*!*!*!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

poniedziałek, 24 grudnia 2007 14:58




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

niedziela, 23 grudnia 2007 22:01
   Widzę, że Madzia nic nie napisała. Wezmę więc ten obowiązek na siebie. Nie może być tu przecież tak pusto. Kochani, jutro Wigilja. Trudno mi uwierzyć, że zaledwie 2 godziny i 5 minut dzieli mnie od tego dnia. Życzę Wam moi drodzy, by Wasze Święta w tym roku były naprawdę baaardzo radosne. I Słonka wy moje, cieszcie się każdą minutą jutrzejszego dnia, dosłownie każdą. Nie żałujcie niczego. Zrubcie w Waszych zatwardziałych sercach trochę miejsca dla ciepła, miłości, radości i przede wszystkim trwajcie w tym przez cały następny rok. Jeśli Wam się to uda - jesteście MISTRZAMI !

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

piątek, 21 grudnia 2007 23:45


Życzę Wam mnustwo wspaniałych prezentów pod choinką.
To już za trzy dni, a właściwie dwa!
Powodzenia w kuchcikowaniu i sprzątaniu domku.
Święta idą ludzie! Pobudka!!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

piątek, 21 grudnia 2007 23:41
Odcinek 4.
   Iza po południu wyszła do ogrodu. Przestało już padać, a na niebie pojawiła się tęcza. Jak piękne wydawało się wszystko skropione delikatnie mrzawką! Dziewczynka była zachwycona. Oddychała pełną piersią, jej płuca oczyszczały się ze strychowego kurzu. Cóż mogła więcej chcieć od życia? Zapomniała już o wakacjach spędzanych w domu, o nudzie i całej niechęci. W takiej chwili chciała być dobra dla wszystkich. Jednak nikogo nie było. Wszyscy żyją własną rzeczywistością, nie bardzo liczą się z innymi. Z czego to wynika? Kiedy w końcu coś się zmieni?
  Spacer po mokrej murawie był cudowny, ale czas był już wracać do domu. Iza czuła, że musi wziąć na siebie odpowiedzialność za życie swoich bliskich. Nie może przecież pozwolić, by rodzice ciężko pracowali całymi dniami, a po powrocie do domu musieli się jeszcze zajmować rozkapryszonym dzieckiem, które jęczy, że chce wyjechać na wakacje. Postanowiła sprawić, by rodzice wracając do domu czuli się jak na urlopie.
   Udała się do kuchni. Załamał ją ten widok. Brudne talerze poukładane w piramidy, czekające aż ktoś je umyje, blaty zasypane grubą warstwą okruchów... Iza zląkła się na myśl, że musi to sama uporządkować, ale postanowienie dodało jej sił. Zaczęła sprzątać...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czekamy, czekamy....

czwartek, 20 grudnia 2007 19:50

Madzia: No, no- na odcinek 4 czekamy!!;-)... Moja historyjka nie zaczeta, ale sporo nad nia myslalam i... chce zrobic tych samych bohaterow, historyjki krotkie, ale w sumie by byly powiazane ze soba...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

środa, 19 grudnia 2007 22:54
   Chciałam tylko powiedzieć, że moja opowieść jest już gotowa i czeka sobie spokojnie w szufladzie. Prawdopodobnie ujrzy światło dzienne w Wigilję! Kochani, jaka ja jestem radosna! Ale muszę już lecieć. Niedługo wrócę by napisać odcinek 4! Bądźcie cierpliwi.
                                                                                         Pozdrawiam cieplutko!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Madzia:

środa, 19 grudnia 2007 22:06

ODCINEK 3

Jak byla mala, razem z babcia chowala do skrzyni skarby. Byly to dla nich bardzo wazne rzeczy. Staraly sie zaczymac czas. Chcialy, aby wszystkie tak cenne dla czlowieka chwile nie zostyaly wspomnieniami tylko w pamieci, ale ,by rzeczywiscie istnial dowod na to, co sie wydarzylo. Gdy Izie wypadl pierwszy zabek mleczny babcia powiedziala, by schowala pod poduszke, bo w nocy przyjdzie wrozka i zamieni zabek na jakas niespodzianke. Dziewczynka powiedziala, ze nie odda nikomu swojego zabka. Zrospaczona obawa, ze jej kochany trzon zniknie, postanowila schowac go do przezroczystego, malego woreczka i ukryc. Stwierdzila, ze najbezpieczniejszym miejscem, gdzie nikt procz jej i babci nie ma prawa zagladac jest kufer. W pokoju Izy byla wielka sosnowa szafa z szufladami. Otworzyla trzecia od dolu i wyjela pojemnik w ktorym dotychczas znajdowalo sie zdjecie rodzicow, jej i babci na pikniku, jeden z jej jasnych wlosow oraz ksiazka z zasuszonymi kwiatami, ktore kiedys zerwala na polu. DO tej kolekcji dolaczyl teraz mleczak. I tak, przez lata nazbieralo sie mnustwo pamiatek...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Marta:

niedziela, 16 grudnia 2007 16:16
ODCINEK 2
    Strych był jasnym miejscem, gdzie przechodzące przez szpary w dachu linie światła pobudzały kurz do tańca. Iza nie zwróciła jednak na to uwagi, była rozdrażniona i zażenowana. "Jak sprzątać to sprzątać" - pomyślała. Rozejrzała się w około i jej wzrok padł na ciemny, zakurzony kąt. Podeszła bliżej i zobaczyła jakiś duży, prostokątny przedmiot. Dotykała go tylko wzrokiem, bowiem brzydził ją widok pajęczyn. 
- No nie. To jest chyba... - i w tym momencie rozpromieniona wyciągneła ręce w stronę brudnego kąta.
- Tak! Wiedziałam, że ten kufer musiał gdzieś tu być!
   Był to bowiem, jak go nazwała babcia Izy, "Kufer wspomnień". Dziewczynka dobrze pamiętała chwile, kiedy ostatnio rozmawiała z babcią o tym starym, pamiątkowym pudle. Nie sądziła, że jeszcze kiedyś go zobaczy...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Do przemyslenia...

niedziela, 16 grudnia 2007 14:46

Madzia: Przepraszam cie, ale jakos nie tak sobie to wszystko wyobrazalam. Z reszta bardzo ciezko byloby mi przystosowac sie do tego regulaminu, gdyz nie mam na tyle czasu. Chodzi o to, ze nie moglabym calej historii za jednym razem napisac, dlatego chcialam w odcinkach. No i bardzo chcialam, abysmy pisaly jedna wspolnie, gdyz 2 glowy to nie jedna. Bo jaki jedna bedzie nudno pisac, to druga jakas tragedie wcisnie. Chyba musimy to przedyskutowac....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

niedziela, 16 grudnia 2007 13:02
A i jeszcze jedno! Wybieramy sobie wspólnie tematykę na każdy tydzień. Nie robimy tak, że każdy pisze o czym chce. To znaczy potem, czyli mniej więcej na koniec każdego miesiąca piszemy właśnie na temat dowolny. Przepraszam, że się tak rządzę, ale bardzo mi zależy, abyśmy miały jasno określone konkrety dotyczące klubu.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Klub Powieściowy

niedziela, 16 grudnia 2007 12:49
  Ale jazdy! Ja tak dzisiaj zanim weszłam na kompa pomyślałam, że założe z tobą Klub Powieściowy. Zupełnie nie wiedziałam o tych opowiadaniach na bloogu! Szczerze mówiąc wyobrażałam sobie to znacznie inaczej, ale cóż. No więc regulamin klubu jest następujący:
1. Każda z nas pisze jedną powieść (opowiadanie) na tydzień. Ale nie w odcinkach, tylko w całości. Pełny utwór.
2. Piszemy pod wymyślonym przez siebie przydomkiem poetyckim (imie i nazwisko). Na przykład tak jak chciałybyśmy się nazywać, a tak nie jest czy coś w tym rodzaju.
3. Jeśli chodzi o sam Klub szczegółowo omawiamy wspólnie każdą sprawę, również przyjmowanie nowych członków - powieściopisarzy.
  Narazie to tyle, ale przemyśl to. Powiem ci szczerze, że absolutnie nie spodziewałam się twojego wpisu i byłam taka szczęśliwa, że ja pierwsza ci o tym powiem...No cóż, nie wyszło
;-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Odcinek 1...

niedziela, 16 grudnia 2007 0:27

Madzia: Czekala, czekalam i... Marta nie zadzwonila. Szkoda. Moze chciala ratowac moje gardlo, bo naprawde zle bylo od rana. Teraz jest nieduzo lepiej. Ja glupia- przez wymiane rur zimno w domu od wczoraj mialam -i zamiast wypic gorace mleko z miodem to trzeslam sie z zimna. Wpadlam dopiero na to jak grzejniki po 16 byly cieple. Ehu ehu;)... Ciekawe, bardzo ciekawe ile biedronek musialo pujsc na Marty jogurt produkcji wisniowej ;-);-)-joke.... Wiesz Marta, mam pomysla. Bedziemy pisac na tym bloogu wspolne opowiadanie. Ale zeby nie bylo, nie ustalamy nic przez telefon.... Moge zaczac....

 

OPOWIADANIE Odcinek 1

 Tytul: Zobaczymy po kilku seriach

Wszystko zaczelo sie pewnego zwyklego deszczowego dnia. Byl poczatek wakacji. Iza siedziala sama w domu i ogladala TVN. Dziewczyna byla dosc wysoka, jak na swoj wiek. Miala niepelne 8 lat. Jej niebieskie oczy blyszczaly wsrod zlocistych blond wlosow. Jakas godzine temu miala nadzieje sadzic w ogrodku nowe roslinki, ktore dzien wczesniej kupila z mama. A tu, slonce zakryly chmury, spadl deszcz i ciapa.

- Jakie nudy- powiedziala sama do siebie i wylaczyla telewizor. Co ja mam robic?? Mama poszla do kolezanki, a tato w pracy. Kamila wyjechala do babci, bo tam moze cwiczyc jazde konna, a jak nie to zawsze znajdzie cos ciekawego do roboty. Moje wakacje znow sa beznadziejne. W szkole wszyscy opwiadaja co robili i gdzie byli. Maja cudowne wakakcje. Kamil na ostatnich wakacjach byl z rodzicami na jeziorem, a potem pojechali w gory. Jolka byla cale 2 miesiace na koloni za granica. Oni maja mase zdjec i pamiatek. Tak bardzo bym chiala, aby te byly wyjatkowe. Iza przypomniala sobie, jak mama wczoraj przed spaniem mowila jej cos o sprzataniu na strychu. Postanowila zajzec ile jest roboty. Kretymi schodami poszla na gore....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

sobota, 15 grudnia 2007 17:03
Oj nie bardzo wiem co mam napisać. Wstawiłabym trochę zdjęć, lecz jakieś nieujawnione ciemne moce porwały w swe szpony losy tego blooga i nie pozwalają mi tego zrobić. Dlatego muszę więc was jakoś pocieszyć kilkoma słowami otuchy. Niewysłowione myśli moje krążą wciąż szukając ujścia. Gdybym tylko znała sposób by im pomóc... Naprawdę nie wiem co napisać. Brak mi słów - można by powiedzieć, ale nie jestem pewna czy to by się zgadzało z prawdą. Więc może lepiej będzie kiedy zejdę na ziemię i przeleję parę słów w sposób "ludzki".
Wcinam sobie jogurt wisienkowy. Pycha! Firmy FruVita. Made in Biedronka Ordżinal ;) Ha! Na żarty mnie wzięło. Ale pora by już kończyć ten wpis. Moja nieograniczona wyobraźnia życzyłaby sobie, bym napisała dla was jakąś fantastyczną historię, lecz nie spełnie jej życzenia, aczkolwiek mam na to ochotę. Odejdę w mrok... Żartuję oczywiście. Niech me smutki pozostaną w niepamięci i wy bawcie się bajecznie czytając ten bloog, oraz inne.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szczelajace fotki :)...

piątek, 14 grudnia 2007 22:33

Madzia: No, fakt faktem dlugo mnie nie bylo.... Marta odlicza dni do Swiat, albo i nie. Ahh- Swieta, jak to cudownie brzmi. Wszystko glubie ostatnio. Teraz nawet wene zgumilam;-(- sorry zgublilam, znaczy sie zgubilam, zeby niue bylo. No!!.... Marta szczel jeszcze  pare nowych, wlasnych, swietnych fotek...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta:

piątek, 14 grudnia 2007 17:03
Szkoda, że Madzia nic nie pisze ostatnio. Oj szkoda...szkoda...
Ale nie załamujmy się tak strasznie, bo napewno niedługo uszczęśliwi nas swoim wpisem ;)...
A ja oczywiście szaleję z moim aparacikiem. Dzisiaj przyszła pamięć do niego 1 gb, no i teraz mogę zrobić prawie 2000 zdjęć na najwyższej rozdzielczości! Może uda mi się wkleić parę fotek. A tak poza tym to zapraszam na moj osobisty bloog www.lawenda.bloog.pl !



O, jakże mi przykro! Nie udało mi się wstawić fotografii. Może później spróbuję jeszcze raz...
Narazie pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marta: Co nowego?

wtorek, 11 grudnia 2007 21:53
   Co nowego? Właściwie parę rzeczy by się znalazło. Na przykład taka nowość - mam nowy aparat cyfrowy!!!! Wstawiam fotkę:


  I wiecie co jeszcze? Rozchorowałam się strasznie. Być może jest to zapalenie płuc, ale oby nie. Mam okropnie słabą odporność. Przepraszam, ale dzisiaj skończe na wpisie dość krótkim, ale być może niedługo napiszę coś dłuższego.
                                        Cieplutko pozdrawiam - Marta

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

...

wtorek, 11 grudnia 2007 7:04

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

środa, 22 października 2014

Licznik odwiedzin:  948  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archiwum

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O nas

Jesteśmy kózynko-przyjaciółkami. Na zdjęciu po lewej Marta, a po prawej Magda. Po środku piesek Aramis :-D. Marta to trzynastolatka, a Madzia szesnastolatka. Nic dodać - nic ująć.

Statystyki

Odwiedziny: 948
Wpisy
  • liczba: 32
  • komentarze: 11
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Bloog istnieje od: 2515 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl